Panorama Poznania

Panorama Poznania

piątek, 27 listopada 2015

Poznaj swojego psychoterapeutę

Psychoterapeuta to nie tabula rasa

Nikogo nie dziwi, że psychoterapeuta zadaje pytania pacjentowi. Są jednak pytania, które nie tylko można, ale i warto zadać terapeucie; ten zaś nie powinien ich wyminąć, odpowiadając pytaniem na pytanie. Czego zatem warto dowiedzieć się od wybranego terapeuty?


Jak wskazuje tytuł tego artykułu, aby owocnie poznawać samego siebie w ramach psychoterapii, warto upewnić się, że zamierzamy współpracować z właściwą osobą. Pod jakim względem można jednak poznać swojego terapeutę, zwłaszcza po jednym, dwóch spotkaniach? Wydaje się bowiem, że to psychoterapeuta poznaje swojego pacjenta, sam zaś pozostaje dla niego „nieodgadniony”. To prawda, że klient nie wie o terapeucie tyle, co terapeuta o kliencie, a nierówność ta jest konieczna dla dobra przedsięwzięcia terapeutycznego.


Psychoterapia jest nieustannym poznawaniem drugiej osoby. Dotyczy to również, choć w mniejszym stopniu, poznawania terapeuty. Są informacje, które uzyskujemy o terapeucie wprost i to na samym początku (kwalifikacje, doświadczenie, zasady pracy). Są też takie, które docierają do pacjenta z biegiem czasu i w sposób bardziej spontaniczny (reakcje emocjonalne terapeuty, osobowość, styl, rzadziej - fakty z życia). Tu zajmuję się jedynie pierwszym rodzajem informacji o terapeucie, które mogą być ważne w samym podejmowaniu decyzji o psychoterapii i znaczące dla jej przebiegu.

Istnieją pytania, na które psychoterapeuta nie może odpowiedzieć kolejnym pytaniem, np. „Jakie to ma dla Pani/Pana znaczenie?” albo „Chciałbym się najpierw dowiedzieć, z czego Pani/Pana pytanie wynika?”. Do pewnych informacji klient psychoterapeuty zwyczajnie ma prawo, choć może o tym nie wiedzieć lub nie mieć odwagi zapytać. Zebrane zostały one w kilku punktach.

1. Kwalifikacje psychoterapeuty


Przed współczesnym psychoterapeutą stoją szczególnie wysokie wymogi merytoryczne. Wynika to z faktu, że profesja psychoterapeuty wciąż rozwija się, autonomizuje, zabiega o umocowanie w ustawodawstwie oraz odróżnia się od innych dyscyplin. Kiedyś wystarczyło odbyć jednorazowe szkolenie u znanego nauczyciela psychoterapii na Zachodzie, aby poczuć się psychoterapeutą. Obecnie specjalistyczne szkolenie trwa cztery i więcej lat po studiach magisterskich. Warto znać kwalifikacje psychoterapeuty, do którego udajemy się po pomoc. O te kwalifikacje trzeba jednak umieć zapytać, a doświadczenia z państwową służbą zdrowia, gdzie każdy pacjent jest wdzięczny, że lekarz w ogóle zechce go przyjąć, nie sprzyjają takiej asertywności pacjentów. Niesłusznie kojarzą się z nietaktem. Każdy klient może więc zwrócić się do terapeuty z takim pytaniem: „Przepraszam bardzo, czy mógłby Pan/Pani przybliżyć mi swoje kwalifikacje psychoterapeutyczne?” Pacjent ma prawo dowiedzieć się czy terapeuta posiada aktualny certyfikat, licencję oraz jaka krajowa organizacja psychoterapeutyczna wydała ten dokument?

Psychoterapeuta nie musi być psychologiem, choć w praktyce często nim jest. Wykształcenie psychologiczne zaś nie dowodzi kwalifikacji psychoterapeutycznych – jest po prostu czymś odrębnym. Jeśli psychoterapeuta nie ma jeszcze certyfikatu, ale jest zaawansowany w szkoleniu prowadzącym do jego uzyskania, to w świetle wielu przepisów szczegółowych taka osoba jest psychoterapeutą. Klienta nie może jednak zadowolić odpowiedź, że jego specjalista jest po prostu doświadczonym psychologiem czy nawet psychologiem klinicznym.

2. Doświadczenie zawodowe


Doświadczenie zawodowe jest kolejną sprawą, o którą pacjent ma prawo zapytać i uzyskać odpowiedź wprost. Z takim pytaniem muszą się liczyć młode osoby, prowadzące psychoterapię. Ile lat terapeuta pracuje w zawodzie? W jakich problemach specjalizuje się? Czy posiada doświadczenie w problemie, z którym się zgłaszamy (zwłaszcza, jeśli jest on dość specyficzny)? Nie chodzi o to, by terapeuta wykazał się bardzo rozległym doświadczeniem, leczy przede wszystkim wykazał się niezbędną otwartością w rozmowie z pacjentem. Brak wcześniejszego doświadczenia terapeuty w niektórych problemach może, lecz nie musi być przeszkodą w jego skutecznej pomocy. Przykładem może być praca terapeutyczna z kobietą, która dokonała aborcji i doświadcza w związku z tym trudnych i skomplikowanych emocji. Psychoterapeuta mógł nie pracować wcześniej z osobami z takim doświadczeniem życiowym, jednak dzięki empatii, znajomości prawideł związanych np. ze stratą, żałobą czy więzią, może takiej osobie efektywnie pomagać.

3. Superwizja psychoterapeutyczna


Klient ma prawo także wiedzieć, czy terapeuta korzysta regularnie z superwizji. Superwizja to omawianie swojej pracy terapeutycznej z innym, bardziej doświadczonym psychoterapeutą, posiadającym stopień superwizora. Poddawanie się superwizji leży tak samo w interesie klienta jak i terapeuty. Jest w interesie klienta, ponieważ pozwala terapeucie lepiej, dokładniej zrozumieć proces psychoterapii jego klienta i bardziej adekwatnie dobrać interwencje terapeutyczne. Jest także dla dobra psychoterapeuty, ponieważ odciąża go, wspiera i inspiruje. Klienta nie powinna zadowolić odpowiedź, że jego terapeuta jest już na tyle doświadczony, że nie potrzebuje superwizji, ani że konsultuje się z kolegami po fachu. Superwizja jest bowiem stałym obowiązkiem etycznym każdego praktyka.

4. Metoda psychoterapii


Wielu pacjentów dobrze orientuje się w różnicach między poszczególnymi szkołami psychoterapii. Nie można jednak od nikogo takiej wiedzy oczekiwać. Do zadań psychoterapeuty należy poinformowanie klienta, na czym polega stosowana przez niego metoda psychoterapii, jak będą wyglądały sesje, jakie będą obowiązki terapeuty a jakie klienta, kiedy i jakich rezultatów może się spodziewać. Niektórzy terapeuci proponują pacjentom jakąś krótką lekturę, przedstawiającą założenia ich sposobu pracy. Nie ma metody, która nie miałaby ograniczeń i to także powinno być otwartym tematem w relacji psychoterapeutycznej. Jeśli terapeuta uważa, że dla danego klienta, w jego problemie, lepsza byłaby inna metoda psychoterapii, powinien o tym powiedzieć. Nie powinno dziwić, że psychoanalityk odsyła na terapię poznawczo-behawioralną pacjenta, który chce szybkiego wyleczenia dokuczliwego objawu, albo że terapeuta systemowy, w razie potrzeby sugeruje pogłębioną psychoterapię indywidualną partnerów.

5. Zasady współpracy


Dobrze jest, jeśli terapeuta uzgodni z klientem możliwie szybko różne techniczne sprawy związane z psychoterapią, które można by nazwać ramami terapii. Są one częścią kontraktu, czyli umowy łączącej psychoterapeutę i pacjenta. Należą do nich takie zagadnienia, jak zasady rozliczania się, odwoływanie sesji terapeutycznych, możliwość kontaktowania się telefonicznie lub e-mailowo, częstość sesji i ewentualne przerwy w terapii a także prawne granice poufności (np. w sytuacji zagrożenia życia).

6. Pierwsze wrażenia


Do tej pory omawiałem informacje uzyskiwane bezpośrednio i słownie, na zasadzie pytanie – odpowiedź. Pierwsze wrażenie zwykle nie jest wynikiem informacji słownych, lecz subtelnych procesów niewerbalnych, obejmujących atmosferę wzajemnego kontaktu - tzw. tło, w odróżnieniu od pierwszego planu spotkania. Powstaje często już podczas kontaktu telefonicznego i pierwszej rozmowy – konsultacji. Jest ono często źródłem ważnych intuicji, np. odnośnie tego, czy współpraca terapeutyczna rozwinie się pomyślnie, czy dany terapeuta jest odpowiedni. Niesie ze sobą także ryzyko błędów. Np. osoba, która wie już o samej sobie, że z początku zwykle ma negatywne myśli i przeczucia, które później okazują się nietrafne, powinna dać sobie możliwość 2-3 spotkań z terapeutą. W przeciwnym razie taki klient będzie wciąż krążył od jednego terapeuty do drugiego, utwierdzając się niesłusznie co do niekompetencji terapeutów bądź beznadziejności własnego problemu. Najlepiej jest wtedy, jeśli pacjent może porozmawiać z terapeutą otwarcie o swoich wrażeniach, odczuciach z pierwszego spotkania.

Wielu praktyków uważa także, że klient ma prawo znać stan cywilny terapeuty i wiedzieć, czy ma dzieci, ponieważ obszar życia rodzinnego może niekiedy mieć wpływ na psychoterapię. Jest czymś naturalnym, że terapeutka kobieta informuje o zmianie nazwiska w związku ze ślubem bądź rozwodem, albo że jest w ciąży i jak wyglądają jej plany związane z urlopem. Pozwala to uniknąć niepotrzebnego zaskoczenia i frustracji, jeśli w czasie psychoterapii konieczna będzie jakaś modyfikacja jej ram czasowo-technicznych, wynikająca np. z ważnych wydarzeń w życiu osobistym terapeuty.
Są także pytania dotyczące bardziej osobistych zagadnień, na które psychoterapeuta nie musi odpowiadać, choć nie jest to z założenia niedozwolone. Przykładem są pytania o jego poglądy religijne, postawy wobec mniejszości (etnicznych, seksualnych), pochodzenie, zainteresowania. Za takimi pytaniami często kryją się określone obawy klientów i dobrze byłoby, aby mogły one zostać przez nich uświadomione i wypowiedziane w imię tej wartości w psychoterapii, jaką jest poznawanie siebie. Wtedy może paść odpowiedź: „Chętnie odpowiem na pani pytanie, chciałbym jednak wcześniej dowiedzieć się więcej o pani myślach i odczuciach, które je wywołały”. Inna będzie jednak reakcja psychoterapeuty na pytanie o jego poglądy religijne lub stosunek do osób homoseksualnych, jeśli zdaje je pacjent należący do mniejszości religijnej lub seksualnej. Taki pacjent wiedząc cokolwiek o tym, kim jest jego terapeuta jako osoba, może upewnić się, że nie zetknie się z pogardliwą postawą wobec jego przekonań.

Poza kwestiami wypunktowanymi wyżej, na które terapeuta powinien odpowiedzieć uczciwie wprost, odpowiedzi na inne pytania są sprawą indywidualną i złożoną. Odsłanianie siebie przed klientem zależy zarówno od stylu pracy danego terapeuty, jak też obecnego kontekstu psychoterapii klienta. Inne znaczenie ma odpowiedź terapeuty na temat jego prywatności, jeśli zadaje je wścibski, nie szanujący granic klient na pierwszym spotkaniu, a inne, jeśli nieśmiała osoba w toku psychoterapii przełamuje się, zaczyna ciekawić drugą osobą i odważa ku niej wyjść.

Wybór psychoterapeuty to poważna decyzja. To decyzja o spotkaniu z innym człowiekiem, spotkaniu, które wprawdzie nie zmieni w jednej chwili całego naszego życia, do istotnych zmian jednak będzie w założeniu prowadzić. Optymalnym punktem wyjścia do rozpoczęcia psychoterapii u danego specjalisty jest poczucie, że dany psychoterapeuta jest kompetentny, budzący zaufanie, czyli po prostu – ten właściwy. Można to nazwać dopasowaniem klienta i terapeuty. Stopień akceptacji psychoterapeuty ma bowiem bezpośrednie przełożenie na pozytywne efekty psychoterapii. Zanim więc zdecydujemy, który psychoterapeuta pozna świat naszych przeżyć, warto się do takiego wyboru przygotować i dowiedzieć się tego, czego dowiedzieć się możemy.

2 komentarze:

  1. Trudno dowiedzieć się czegoś o psychoterapeucie - trzeba się opierać tylko na opiniach...

    OdpowiedzUsuń
  2. opinie są ważne, ale dzieki temu tekstowi zdecydowanie łatwiej samemu podjąc decyzję.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania...