Panorama Poznania

Panorama Poznania

piątek, 23 stycznia 2015

Osobowość Poznania

Poznań, jezioro Malta. Poznań klimatyczne miejsca.
Poznań, nad Maltą

Mówi się, że przedmioty i miejsca mają swój klimat, ducha, albo duszę. W ten sposób uwypuklamy jakiś aspekt „osobowości” tej rzeczy lub miejsca. Każdy, kto bywał w różnych miastach Polski, mógłby powiedzieć coś o duchu każdego z nich. Wyobraź sobie, że Poznań jest osobą; użyjmy fantazji, by spersonifikować nasze miasto. Jak wyglądałby profil osobowości Poznania? Jakie cechy dominują? 


Rozważania o osobowości Poznania mogą dotyczyć Poznania jako całości oraz charakterystycznych cech poszczególnych jego dzielnic.

Mini ankieta


Kilka osób odpowiedziało na mini-ankietę na temat osobowości Poznania. Byli wśród nich Poznaniacy jak i nie-Poznaniacy. Snując dalej rozważania na temat osobowości naszego miasta oraz zarysowując plan „psychoterapii dla Poznania”, oprzemy się na tych odpowiedziach.

Ankieta zawierała następujące pytania:

Wyobraź sobie, że Poznań jest osobą.
- Jakie 3 cechy jego osobowości byś wskazał (-a)?
- Nad czym mógłby Poznań pracować na psychoterapii?


Osoba #1

Poznań widziałbym jako miasto w architekturze „starego browaru” – uważam, że połączenie stali i cegły, nowoczesności i przeszłości, jakie tam uzyskano, kojarzy się z Poznaniem, oddaje ducha tego miasta i jest „doskonałe”.
(mężczyzna, z Poznania) 

Osoba #2

Poznań:
- rozwijający się, (najbardziej mi pasuje biznesowy - ale to chyba nie o człowieku)
- smutny (nie wiem, może coś projektuję na niego ;)
- niepoukładany, roztargniony
Nad czym mógłby popracować na terapii?
- nad większą ekspresją siebie, swoich emocji
- z drugiej strony nad rozsądkiem, rozwagą (mam wyobrażenie o Poznaniu jako o mieście zarządzanym chaotycznie, bez pomyślunku)
- nad kontaktami z innymi - nie do końca jest przyjazny, choć trochę w tą stronę zmierza
- bardziej liczy się biznes, interes, polityka niż człowiek.
(kobieta, spoza Poznania)

 Osoba #3

Poznań to kobieta stęskniona za romantyczną miłością, duchowym związkiem. Wypiera tę tęsknotę, bo nie wierzy w jej realizację. Przez to jej życie coraz bardziej staje się banalne. Uwikłana w drugorzędne związki stara się być potrzebną swemu otoczeniu.
A jednak trawi ją głód za czymś WYJĄTKOWYM. Dlatego od czasu do czasu ogląda filmy, które jej bliskim wydają się niezrozumiałe. Sama nie ma siły aby mierzyć się z samotnością, z czekaniem, pustką, ciszą, albo ścigać swoje marzenia. 
Jej nerwica objawia się poczuciem wszechogarniającego bezsensu.
(mężczyzna, spoza Poznania)

Osoba #4

3 cechy osobowości Poznania:
- otwartość
- przedsiębiorczość
- dobre zorganizowanie
A nad czym miałby popracować na psychoterapii?
Jak dla mnie nad niczym ;) Jestem pozytywnie zaskoczona miastem, nie wysyłałabym go na terapię ;)
(kobieta, spoza Poznania)

Osoba #5

3 cechy Poznania:
- przedsiębiorczość
- oszczędność
- wykształcenie 
do terapii: bliskość.
(kobieta, z Poznania)

Osoba #6

3 cechy osobowości Poznania: 
Aktywny, przedsiębiorczy, ambitny.
A nad czym miałby popracować? 
- kultura osobista, logiczne myślenie, punktualność.
(kobieta, z Poznania)

Osoba #7

3 cechy Poznania jako osoby, (więc jako rdzenna pyra podaję):
- praktyczność
- sumienność
- powściągliwość
Nad czym mógłby Poznań pracować na psychoterapii?
- nad większą otwartością na słuchanie (głosów wewnętrznych - np. te śmieszne przejścia dla pieszych na "nowym" Dworcu PKP - wszyscy mówią że są bez sensu, a władze nic z tym nie robią)
- nad większą pewnością siebie (mamy się za gorszych od Warszawy, Krakowa, Wrocławia).
(mężczyzna, z Poznania) 

Dzielnice, miejsca


W teorii osobowości często mówi się o strukturze, subsystemach osobowości, jak np. id, ego i superego w psychoanalizie.

Wilda – uważana słusznie lub nie, za najniebezpieczniejszą dzielnicę Poznania. Jeśli tak jest, można by ją porównać do freudowskiego id, jungowskiego cienia lub dziecka zbuntowanego w Analizie Transakcyjnej (AT). Co warte zauważenia, trzon słowa Wilda (wild) zarówno w języku niemieckim jak i angielskim oznacza „dziki”. Niektóre fragmenty Jeżyc także reprezentowałyby te aspekty osobowości Poznania.

Ostrów Tumski i Katedra - to najstarsza część miasta. Jest miejscem reprezentacyjnym, symbolem Poznania. Pasowałaby więc na superego albo innymi słowy, może wyrażać konserwatywne wartości, przywiązanie do tradycji. To, co w osobowości człowieka sztywne, dogmatyczne może zarówno usztywniać w sposobach reakcji, jak również dawać bezpieczeństwo i oparcie. Podobną symbolikę będzie miało Stare Miasto ze starówką.

Rejony Malty – sport, witalność, dziecko spontaniczne w AT.
Targi Poznańskie – miejsce wzmożonej wymiany, kontaktu między „ja” a środowiskiem zewnętrznym.
 

Z czym zwróciłby się Poznań na psychoterapię?


Nawiązując do mini-ankiety…
Sztywność, materializm, konserwatyzm/tradycja, ambicja - te cechy zapewniają stabilizację i częściowo zapobiegają załamaniu, dekompensacji. Poznań ma zatem fundament wewnętrznego bezpieczeństwa. Przesadna sztywność to jednak znaczne ograniczenie możliwych rodzajów reakcji. Sztywna osoba nie jest ulubionym partnerem. Nie zaskakuje, nie bawi, szwankuje także jej empatia.

Ta solidna, przedsiębiorcza i aktywna struktura miewa czasem (depresyjne?) załamania, które w słowach ankietowanych mogą być oddane słowami roztargnienie, chaos.

Wygląda na to, że Poznań nie byłby osobą głębiej zaburzoną, wykazuje jednak wyraźne cechy neurotyczne: cechy osobowości obsesyjno-kompulsywnej (anankastycznej) oraz narcystycznej. Z taką osobą można coś skutecznie załatwić, trudniej jednak wejść w cieplejszy kontakt. Terapia Poznania zakładałaby więc w pierwszej kolejności osłabienie jego sztywnych mechanizmów obronnych. Niekoniecznie musiałby Poznań zaczynać od psychoanalizy. W pierwszej fazie warto by rozważyć choreoterapię, arteterapię czy nawet terapię poprzez zabawę i humor.  W drugiej fazie nastąpiłby czas gruntownego badania siebie i zmiany wzorców. W trzeciej zaś, elementy psychoterapii humanistycznej, być może logoterapii, skierowanej na skonstruowanie innych niż pragmatyczno - materialne wartości.
 

A może wszystko, co zostało tu o Poznaniu napisane, to jedna wielka projekcja? Być może. Jednak wielu teoretyków podkreśla, że nawet projekcja zawiera cząstkę prawdy. Na długo przed erą psychoterapii, William Blake zauważył, że wszystko, co można sobie wyobrazić, stanowi aspekt prawdy. Jeśli chcesz, napisz w komentarzu o swoim doświadczaniu (a może projekcji?) Poznania…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania...